(XY) do: Pan F. Gawłowicz
 Porozumienie Organizacji
Kombatanckich i Niepodległościowych
ul. Rakowicka 22
 33 -510 Kraków
 Polska / Pologne

(miejsce), 12.03.1999
Pan F. Gawłowicz
 POKiN
 Kraków
 Polska
(tel.+ 421 36 96   ...36 77)
Szanowny Panie,

pragnę więc podzielić się z Wami treścią listu ( załączonego), o którego to motywacji miałem okazję porozmawiać z Panem przez telefon. Inne racje zawarte są w liście. Chciałbym jedynie zwrócić uwagę, że odpowiednie zdefiniowanie treści fundacji (o której mowa w liście) pozwoliłoby być może na nie antagonizowania wobec Polski społeczeństwa Rosji, pozwalając włączyć jednocześnie Zachód (zważywszy chociażby jego  winę biernej hipokryzji nie-respektowania traktatów wzajemnej pomocy w 39) .

Treść listu przekazałem w swoim czasie m.in. do wiadomości Związku Sybiraków (Warszawa i oddziały wojewódzkie, listownie), biur większości senatorów (fax), posłów - członków sejmowej komisji spraw zagranicznych (e-mail), Ministerstwa sprawiedliwości i Ministerstwa spraw zagranicznych (listownie).

Jedyna reakcja nastąpiła ze strony A.Jaśków w imieniu posła A.Urbańczyka (Kraków), Pana Rossowskiego ze Zw. Sybiraków z Łodzi (strona Web htttp://www.mpk.lodz.pl/~sybiracy)- sugeruję jej wykorzystanie do waszej akcji) i Jacka TAYLORA - ta statnia jako oficjalna odpowiedź w imieniu władz.
Wynika z niej , że rozwiązanie w typie pomocy ofiarom Holokaustu nie wchodzi w rachubę i że ostatecznie kwestia odszkodowań zależy od stanowiska Rosji, władze Polski zaś dokładają wszelkich starań w celu rozwiązania problemu.

W odpowiedzi zadałem pytanie, czy fakt że władze polskie nie występują oficjalnie do spadkobierców Zw. Radzieckiego o odszkodowanie stanowi zaniechanie akcji prawnej w imieniu poszkodowanych obywateli i wobec tego są one (jako państwo) skłonne  odpowiadać solidarnie za doznane krzywdy i morderstwa w formie wypłat z budżetu skarbu państwa? (co jest dla mnie nonsensem). Czekam na odpowiedź.

Sądzę, że dobrze by było w Waszej akcji wesprzeć się poradą prawną, niezależnie od oczawistego faktu uznania w Norymberdze deportacji i pracy przymusowej za zbrodnie przeciwko ludzkości, za które to zbrodnie Zw. Radziecki jako sprzymierzeniec Niemiec w 39. jakoś jeszcze nie odpowiedział. I to również wobec swoich obywateli .
Z zasady, pozostawienie zbrodni bezkarnymi zachęca do kolejnych.

Oczywiście, pozostaję do dyspozycji, choć nie widzę specjalnie w czym mógłbym się przydać.
Macie w Krakowie środowiska dziennikarskie, z rozległami kontaktami np w prasie francuskojęzycznej, które na pewno są w stanie spropagować wasze stanowisko w odpowiedni sposób.

Z poważaniem,
 

Z poważaniem,

/podpis/
 

ODPOWIEDź - Brak


[ home | links | fund | korespondencja | feedback - mail ]